NS"Drodzy bracia i siostry, jak każdego roku, po zakończeniu Mszy św. odbędzie się tradycyjna procesja eucharystyczna, i modlitwą oraz śpiewem będziemy zgodnie zanosić prośby do Pana obecnego w konsekrowanej hostii. Powiemy Mu w imieniu całego miasta: Zostań z nami, Jezu, uczyń nam dar z siebie i daj nam chleba, który jest pokarmem na życie wieczne! Uwolnij ten świat od trucizny zła, od przemocy i nienawiści, która skaża sumienia, oczyść go mocą swej miłosiernej miłości. A Ty, Maryjo, która przez całe swoje życie byłaś Niewiastą «eucharystyczną», pomóż nam podążać razem ku niebieskiej mecie, karmiąc się Ciałem i Krwią Chrystusa — Chlebem życia wiecznego i lekarstwem Bożej nieśmiertelności. Amen!"(Papież Benedykt XVI)

Czytaj więcej: 20.06 Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa

Albert Chmielowski św"Św. Brat Albert pragnął także być wolnym i pozostać sobą. Spełniły się jego zamiary, ale pozostał „wśród”, „pomiędzy”, a przede wszystkim „z” biednymi i potrzebującymi. Jest to świadectwo, które powinien poznać każdy młody człowiek, które nie może być obce wychowawcom i nauczycielom. Nasza Ojczyzna potrzebuje ludzi, którzy chcą być w środku jej problemów; zresztą, tego potrzebuje każdy człowiek.

Inność św. Brata Alberta nie budzi niepokoju, nie zagraża tożsamości ludzi, nie sieje niezgody, ani nienawiści. Wprost przeciwnie — jest ona twórcza, swoim zasięgiem obejmuje całego człowieka: jego duszę i ciało; jego umysł, wolę i serce. (…) Brat Albert jest bowiem uosobieniem tych cech, których znaczenia przecenić się nie da. Odkrywamy w nim przecież umiłowanie Boga, Ojczyzny i Człowieka. Zdanie to może brzmieć jak slogan, przynajmniej niektórzy mogliby tak powiedzieć. Ale w rzeczywistości jest ono krzykiem i wezwaniem do służby, zwłaszcza do służby dzieciom i młodzieży. Te nowe pokolenia czekają na normalny, zdrowy chleb — chleb wiary w Boga, chleb miłości do Ojczyzny i życzliwości dla człowieka.

Św. Albert zwykł mawiać: „Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs ukroić, nakarmić się, jeżeli jest głodny”. Głód ma różne imiona, a najbardziej niebezpieczny jest ten głód, który bywa oszukiwany. Człowiek, który nie odczuwa głodu, może łatwo zatracić siebie samego." (Bp Pacyfik Antoni Dydycz)

Czytaj więcej: 17.06 Wspomnienie św. Alberta Chmielowskiego, zakonnika

Romuald śwRomuald pochodził z Rawenny z możnej rodziny diuków Onesti. Urodził się ok. 951 r. Dla zadośćuczynienia za grzech ojca, który w pojedynku zabił swojego krewnego, miał według podania wstąpić do benedyktynów, którzy mieli swoje opactwo przy kościele św. Apolinarego. Jednak życie wspólne mu nie odpowiadało. Tęsknił za życiem samotnym. Dlatego po trzech latach opuścił ów klasztor. Spragniony doskonalszego skupienia, podjął życie pustelnicze. Wraz ze swym przyjacielem, Marynem, udał się na pogranicze Francji i Hiszpanii i wstąpił do klasztoru benedyktyńskiego w Cuxa. Do nich przyłączyli się wkrótce patrycjusze weneccy: Jan Gradenigo i Jan Morosini. Za zezwoleniem opata, nawiązując do pierwotnej reguły św. Benedykta, zakonnicy ci żyli w oddzielnych domkach, uprawiali ziemię i gromadzili się tylko na wspólny posiłek i pacierze. Po śmierci św. Piotra Orseolo (988) Romuald wraz z towarzyszami, Gradenigo i Marynem, opuścili gościnne opactwo w Cuxa i udali się na Monte Cassino. Stąd rozeszły się ich drogi: Maryno udał się do Apulii, gdzie wkrótce poniósł śmierć męczeńską z rąk Saracenów; Gradenigo założył własny klasztor w pobliżu Monte Cassino; Romuald natomiast wrócił do Rawenny, gdzie w pobliżu opactwa benedyktyńskiego założył sobie pustelnię.

Czytaj więcej: 19.06 Wspomnienie św. Romualda, opata

Alojzy Gonzaga śwAlojzy urodził się 9 marca 1568 r. koło Mantui jako najstarszy z ośmiu synów margrabiego Ferdynanda di Castiglione. Ojciec pokładał w nim duże nadzieje. Chłopiec urodził się jednak bardzo wątły, a matce groziła przy porodzie śmierć. Rodzice uczynili więc ślub odbycia pielgrzymki do Loreto, jeśli matka i syn wyzdrowieją. Tak się też stało. Ojciec marzył o ostrogach rycerskich dla syna. W tym właśnie czasie flota chrześcijańska odniosła świetne zwycięstwo nad Turkami pod Lepanto (1571). Ojciec Alojzego brał udział w wyprawie. Dumny ze zwycięstwa ubrał swojego trzyletniego syna w strój rycerza i paradował z nim w fortecy nad rzeką Padem ku radości żołnierzy. Kiedy ojciec podążył na wyprawę wojenną do Tunisu (1573), pięcioletni Alojzy wrócił pod opiekę matki.

Czytaj więcej: 21.06 Wspomnienie św. Alojzego Gonzagi, zakonnika

Paulin z Noli św„Ojcem Kościoła, któremu dziś poświęcimy uwagę, jest św. Paulin z Noli. Był współczesnym św. Augustyna, z którym łączyła go serdeczna przyjaźń, a swoją posługę pełnił w Noli w Kampanii jako mnich, a następnie kapłan i biskup. Pochodził z położonej na południu Francji Akwitanii, a dokładnie z Bordeaux, gdzie urodził się w bardzo zamożnej rodzinie. Otrzymał tam staranne wykształcenie literackie, jego nauczycielem był bowiem poeta Auzoniusz. Po raz pierwszy opuścił swoją ziemię w młodym wieku, by bardzo wcześnie rozpocząć karierę polityczną jako zarządca Kampanii. W sprawowaniu tego publicznego urzędu wyróżnił się mądrością i łagodnością. W tym też okresie za sprawą łaski ziarno nawrócenia zaczęło wydawać owoce w jego sercu. Bodźcem okazała się prosta i głęboka wiara, z jaką lud czcił grób świętego męczennika Feliksa w sanktuarium w dzisiejszym Cimitile. Będąc odpowiedzialny za sprawy publiczne, Paulin zainteresował się tym sanktuarium i zbudował hospicjum dla ubogich oraz drogę, by pielgrzymi mogli tam łatwiej docierać.

Budując miasto ziemskie, odkrywał drogę prowadzącą do miasta niebieskiego. Spotkanie z Chrystusem było uwieńczeniem trudnej drogi, pełnej prób.

Czytaj więcej: 22.06 Wspomnienie św. Paulina z Noli, biskupa

Trójca śwPapież Benedykt XVI
„Trójca Święta to żywy obraz Boga działającego w historii”
Katecheza w uroczystość Najświętszej Trójcy, 30 maja 2010 r.

Drodzy bracia i siostry!

Po okresie wielkanocnym, który zakończyła w ubiegłą niedzielę uroczystość Pięćdziesiątnicy, liturgia powróciła do „czasu zwykłego”. Nie znaczy to jednak, że zaangażowanie chrześcijan powinno osłabnąć, owszem, wkroczywszy w życie Boże poprzez sakramenty wezwani jesteśmy, by codziennie być otwartym na działanie łaski, ażeby postępować w miłości do Boga i do bliźniego. Dzisiejsza niedziela Trójcy Przenajświętszej w jakimś sensie rekapituluje objawienie Boga, do jakiego doszło w paschalnych tajemnicach śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, Jego wniebowstąpieniu po prawicy Ojca i zesłaniu Ducha Świętego. Umysł i słownictwo człowieka nie są adekwatne, ażeby wytłumaczyć relację, jaka istnieje pomiędzy Ojcem, Synem i Duchem Świętym, mimo to Ojcowie Kościoła próbowali opisać tajemnicę Boga Trójjedynego, przeżywając ją z głęboką wiarą we własnym życiu.

Czytaj więcej: 16.06 Uroczystość Najświętszej Trójcy

NSPJ2Z okazji uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz poświęconego mu miesiąca czerwca zachęcałem często wiernych, aby wytrwale praktykowali ten kult, który «zawiera orędzie niezwykle aktualne w naszych czasach», ponieważ «z Serca Syna Bożego, umarłego na krzyżu, wytrysnęło wiekuiste źródło życia, które daje nadzieję każdemu człowiekowi. Z Serca ukrzyżowanego Chrystusa rodzi się nowa ludzkość, odkupiona od grzechu. Człowiek roku 2000 potrzebuje Serca Chrystusa, aby poznawać Boga i samego siebie; potrzebuje go, aby budować cywilizację miłości» (św. Jan Paweł II).

Czytaj więcej: Serce Jezusa, życie i zmartwychwstanie nasze

ls

 

 

czerwiec 2019
N P W Ś C Pt S
26 27 28 29 30 31 1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 1 2 3 4 5 6

Wkrótce

Brak wydarzeń

Odwiedzający

Dziś 30

Wczoraj 43

Łącznie wizyt 72817

MWD

1

Mielżyn - Herb